Archives for posts with tag: przylutnie i ciepło

Jest dużo lepsze niż sprayowy pierwowzór, bo nie dewastuje. Można je łatwo zdjąć, ale w sumie po co?
Jest boskie!

Z angielskiego knitta, spotkałam się też z nazwą crochet graffiti. To nowy rodzaj city art‘u, zapoczątkowanego przez amerykańską artystkę Magda Sayeg. Zabawa w „włóczkowanie” miasta miała swój początek w 2005 roku w USA i szybko rozprzestrzeniła się na Europę i Azję.

W Nowym Jorku od jakiegoś czasu można napotkać „zaszydełkowane” drzewa, lampy, słupy, czy pomniki. Włóczkowi grafficiarze twierdzą, że celem ich prac jest ozdobienie szarego krajobrazu i wywołanie życzliwego uśmiechu na twarzach przechodniów.
Pomysł zyskuje szerokie grono sympatyków, bo jak już wspomniałam takie graffiti jest nieszkodliwe dla miasta. Stanowi także nie lada konkurencję dla działalności słynnego artysty-graficiarza Banksy’ego.

fot. inhabitat, kciuk, flickr, sandboxworld, the telegraph, kimmelore, blog craftmagazine

Również Polska ma swoich szydełkowych graficiarzy.
Ten pokryty radosną dzierganiną rower (prawy, dolny róg) to efekt pracy naszych rodaków.  Twórcy rowerowego sweterka, który znalazł się na ul. Marszałkowskiej są nieznani. A szkoda, uścisnęłabym im dłonie! ;)

fot:http://thelittlecraftstore.blogspot.com

fot:http://thelittlecraftstore.blogspot.com

Kiedy wiosna powoli przechodzi w lato wielu z nas planuje zmiany w swoich czterech kątach. To wprost idealny czas na wszelkiego rodzaju remonty i działania mające na celu odświeżyć nasze wnętrza. Jako,że lato przyszło do nas wcześniej niż zawsze zyskałam mnóstwo energii, którą postanowiłam przeznaczyć na lekkie zmiany w moim mieszkaniu. Dziś prezentuje moje najnowsze odkrycie-dzianinowe krzesła, pufy, stołki i wszystko to na czym siedzi się wyjątkowo miękko i przytulnie:) Na pierwszy ogień podsuwam projektantkę, która zachwyca mnie swoimi „dzierganymi ” siedziskami. Claire Anne O’Brian stworzyła niezwykle urocze, grubo plecione stołki, które zachwycają forma oraz kolorami. Jeżeli nie mamy w planach wysokobudżetowych siedzisk, polecam pufy i fotele Kare Design oraz urocze krzesła z e-sklepu GalmStore. Ja już wybrałam swoich faworytów, teraz czas na Was!:)

fot: domosfera.pl,www.beinteriordecorator.com,www.ifitshipitshere.blogspot.com, kare design,www.accessfashiononline.blogspot.com,www.eclecticmixxxknitwear.blogspot.com, www.domtrendy.pl, www.claireanneobrien.com,www.trendydesign.blox.pl, www.stitch.ie

fot: domosfera.pl,www.beinteriordecorator.com,www.ifitshipitshere.blogspot.com, kare design,www.accessfashiononline.blogspot.com,www.eclecticmixxxknitwear.blogspot.com, www.domtrendy.pl, www.claireanneobrien.com,www.trendydesign.blox.pl, www.stitch.ie

Jesteś zdeklarowaną pacyfistką?

fot. bloomingdales

Ze wszystkich smakołyków świata najbardziej kochasz pączki?
Uważasz, że gwiazdy mają niebagatelny wpływ na nasze losy i wolisz na wstępnie zaznaczyć, że jesteś zodiakalnym rakiem?
Kochasz ciężką muzykę?
Nie jesteś w nastroju na nawiązywanie żadnych relacji?
A może wręcz przeciwnie – pragniesz zakochać się tu i teraz?

To wszystko możesz wyrazić swetrem!

fot. wildfox, fafetch, harvey nichols, obsesity and speed, bonjour, topshop, we like fashion

Wśród swetrów i dzianinowych bluz z przesłaniem na szczególną uwagę zasługuje bezkonkurencyjny Wildfox.

Moim faworytem jest wdzianko z wiele znaczącym napisem „girls say yes to boys who say no”. No powiedzcie same – czyż tak nie jest?;)

Motywy szydełkowe są praktycznie modne każdego lata. Nic dziwnego – są lekkie, przewiewne, dają efekt babiego lata, a to wszystko bardzo wpłata się w klimat letniej sjesty.
Dzierganie to nie tylko moda, to także design domowy.
Spójrzcie  jakie to wszystko wdzięczne:

 

fot. etsy, fifthroommarkets, moschino, nicole brundage, bethanyann.wordpress, blog.threadbanger, zara, victoria's secret

Moja lista letnich, szydełkowych must-have:

1) Hamak lub leżak – nie znam pełniejszego relaksu nad leniwe bujanie się w hamaku przy akompaniamencie szumiących sosen.
2) Ażurowy pled – idealny do rozłożenia na białym piasku oraz narzucenia na gołe nogi w przypadku przedłużającego się do późnych godzin garden-party. Do tego oczywiście szydełkowe, barwne poduchy.
3) Letnia parasolka – może i więcej w tym stylizacyjnego picu, niż prawdziwej osłony przed promieniami słonecznymi, ale białe, dziergane parasolki są takie wdzięczne!
4) Szydełkowa letnia garderoba – sukienka, strój plażowy, sandały i kapelusz są nieocenione latem. Ażurowe zapewniają przewiewność i są bardzo stylowe.
5) Wydziergana własnoręcznie (lub przez zaprzyjaźniony talent) torba plażowa – ma pod sobą wszystkie markowe cuda i hity sezonu. Styl vintage górą!

Co sądzicie o takiej letniej dzierganinie?

 

Przeglądając rozmaite serwisy modowe nie mogę się czasem oprzeć pokusie kliknięcia „sortuj według ceny”. Oczom moim ukazują się wtedy kosmiczne rzeczy, liczby, które nie sądzę, by kiedykolwiek dotyczyły mojej szafy, nie dlatego, że wątpię w swą przyszłość ;) . Dlatego że nie wyobrażam sobie wydać na sweterek równowartości dobrego laptopa.
Ale, rzecz jasna, rozumiem te niesnobistyczne pobudki amatorów drogich marek – są to rzeczy na pewno najwyższej jakości. Natomiast design? Absolutnie powszedni. Zobaczcie sami:

ażurowe kardigany - Clare Tough 2925zł, TopShop 160zł

minikardigany ze zwierzęcym motywem - Dolce&Gabbana 3490zł, Top Secret 49zł

dzianinowe sukienki ecru - Miu Miu 1935zł i MKM 93zł

pętelkowe bolerka - Rrobin Brouilette 4265zł, TopShop 220zł

proste narzutki - Donna Karan 4090zł, H&M 60zł

Nie wiem jak Wy, ale ja biorę te z prawej. Naszej prawej, oczywiście ;)

Wybranie właściwej stylizacji na uroczystość taką jak Wielkanoc w gronie rodzinnym jest nie tyle trudne, ile wielowarstwowe :) . Seniorzy rodu najchętniej widzieliby nas w białych bluzkach i plisowanych spódnicach do kolan, białych rajstopkach i butkach na klockowatym obcasiku (niezbyt wysokim!). Gdyby oddać stylizowanie w ręce młodszej, wyzwolonej modowo siostry rzecz miałaby się totalnie odwrotnie. Jednak styl nazbyt drapieżny, albo loose nie będzie dobrym wyborem w kontekście uroczystego wielkanocnego śniadania.
Na naszym profilu facebookowym wybierałyście ulubiony trend. Dotychczas zdecydowanie prowadzi styl romantic.
W związku z tym mam dla Was dwie wielkanocne stylizacje z wiosenną narzutką w roli głównej, oba w gamie niebieskości.

fot. dorothy perkins, MKM, coggles, biba, betsey johnson, nails co.

Pierwszy z dominacją beżu – swobodny. Spodnie typu haremki (Dorothy Perkins) łączymy z uroczą bluzką z kaskadami poziomych żabocików (Biba), a na całość narzucamy luźny kardigan MKM. Całość wieńczymy ślicznymi balerinami (Coggles) i pasującymi dodatkami.

fot. MKM, revlon, karen millen, asos, toast, monsoon

Tu z kolei pierwsze skrzypce grają szarości. Popielatą sukienkę i bardzo kobiecym fasonie (posiadającą jeszcze jedną nieocenioną zaletę – miejsce na ukrycie wielkanocnych dobroci, pałaszowanych beztrosko ;) ) od Karen Millen łączymy z jasnoszarymi szpilkami (Asos) a całość „docieplamy” ażurową narzutką (MKM). Do tego uroczy naszyjnik w megamodne motyle (Monsoon) i pastelowe dodatki.

Romantycznych świąt, drogie Swetrosferowiczki! ;)

… bo przeplata.
Pogodowo przede wszystkim, ale nie tylko. To właśnie w kwietniu odkryłam te cudne plecionki.

Pola Zag, projektantka i twórczyni pięknej, oryginalnej biżuterii, nazywa swoje dzieła: wydziwianki-przeplatanki.
Na jej autorskim blogu można dobrze poznać twórczość zdolnej krakowianki.

fot. pola zag

By zamówić plecionki zdobiące dekolt i nadgarstek wystarczy wejść na jej blog i wysłać mail.

Drugim moim odkryciem jest Celapiu, choć nie do końca odkryciem nowym.
Jakiś czas temu pisałam na Swetrosferze o foksach, czyli wełnianych lisach, projekcie właśnie Celapiu.
Tym razem zakochałam się w splotach. Pleciony golf, berecik, czy pelerynka składająca się z uroczych spleceń miękko opadających na ramiona bardzo przypadły mi do gustu…

fot. celapiu

Plecionkę Celapiu podpatrzyłam tutaj, na znanym i lubianym blogu Szafa Sztywniary:

fot. szafasztywniary.blogspot.com

Spójrzcie, jaki piękny duet tworzą pleciony golf i ponczo MKM :) .

Przetrząsając Sieć w poszukiwaniu nowinek dotyczących nowych kolekcji i sesji promujących je, natykam co rusz na sesje całkiem już wiekowe, ale takie od których ciężko oderwać wzrok. Są albo bajecznie kolorowe, albo mile dla oka minimalistyczne, albo zmysłowe. Jest kilka takich, które dobrze zapamiętałam i stanowią dla mnie klasykę fotografii dzianinowej.

Najbardziej kolorowa:

benetton

Uwielbiam połączenie pomarańczu i intensywnego różu, ze zdjęcia najwyżej, a w tym sezonie jest to połączenie albolutnie topowe. A już kłębki wielokolorowej wełny w roli ekscentrycznych fryzur absolutnie rozbroiły mnie.  Niezależnie od tego, ile kontrowersji pojawiło się wokół fotografii Benettona na przestrzeni lat, ja wiem jedno – uwielbiam barwne, nietuzinkowe i nieszablonowe prace wydawane pod szyldem tej marki.

Najbardziej zmysłowa:

stefanel

Zapytacie – czy aby na pewno? Fakt, nie ma golizny, kontrowersyjnych poz, symulowania erotycznych uniesień. Są po prostu dwie piękne kobiety, kilku mężczyzn stanowiących tło, piękna, czysta w formie dzianina oplatająca wspaniale zbudowane ciała. Tylko tyle i aż tyle, a powietrze robi się gęste.

Najbardziej odjechana:

sonia rykiel dla H&M

Można zarzucić Sonii Rykiel lekką megalomanię – wszak stylizowanie modelek na samą siebie jest zabiegiem dość ryzykownym. Ja to kupuję, tym bardziej, że mając w głowie kilka wystąpień i wywiadów z królową dzianin, wiem , że daleko jej do rozkochanej w sobie divy. Ta burza rudych loków to bardziej żart, niż pean na własną cześć. Dodajmy do tego zabawne fasony i intensywne kolory łączone z dużą odwagą i wyjdzie coś naprawdę niesamowitego.

Najbardziej niegrzeczna:

topshop

Niegrzeczna? Przecież nie jest pokazane więcej niż powinno, nos Kate nie nosi śladów podejrzanej substancji, nic nadzwyczajnego nie dzieje się w tych kadrach. Ha! Wystarczy jednak wiedzieć, że modelką jest nikt inny jak Cocaine Kate, legenda imprezowego stylu życia, bezkompromisowa, wiecznie młoda, kochana i wzgardzona. Spójrzcie w te oczy – TopShopowi nie zależało na wizerunku „dla ułożonych dziewczynek”, to pewne.

Najbardziej minimalistyczna:

H&M

On, ona, stonowane dzianiny i… czerwony taboret. Minimalistycznie, estetycznie, czysto. Bez dominującej czerwieni pozornie niepotrzebnego gadżetu byłoby nijako, a tak – jest naprawdę interesująco. A przy tym bardzo bezpretensjonalnie.

Najbardziej romantyczna:

fot. arne-carlos

Na duet Arne i Carlosa natknęłam się jak zwykle – zupełnym przypadkiem. Choć na ich stronie ostatnio nic się nie dzieje – czyżby zdolni projektanci zawiesili działalność? – zdjęcia ich dzianinowych dzieł zdradzają niezwykłą wrażliwość, romantyczną duszę i subtelność w wydaniu skandynawskim, chyba moim ulubionym.

Jest jeszcze wiele innych – dzianinowych sesji, które sprawiły, że serce zabiło mi mocniej, jednak te lubię najbardziej.
Chętnie zobaczę, co Was kręci – jakie są Wasze niezapomniane sensje ze swetrem w roli głównej?

Przyjście wiosny to już chyba nie legenda miejska a fakt!
W ten weekend ma być bardzo ciepło i wprost nie mogę się doczekać wykorzystania pięknej aury. Wciąż noszę się ciepło, bo bardzo nie lubię marznąć, więc moja garderoba nie jest może lżejsza, natomiast na pewno – jaśniejsza i bardziej świetlista. Nie wiem, czy też tak macie, ale wiosna wyzwala we mnie wstręt do ciemnych kolorów – brązów, czerni, szarości, granatów. Nagle, zupełnie, jakby za sprawą coraz intensywniej świecących promieni słonecznych coś rozjaśniało mi się w głowie. Pragnę pasteli, delikatnych beżów, kremów, a wręcz – chcę bieli!

Celebrytki uwielbiają spowić się w białą dzianinę.

fot. thenameizhazig, the gloss, the fashion dealer, just jared, the celebrity fasion, posh24, fabsugar, style list

Biel jest nie tylko świetlista i lekka, to kolor, który optycznie odmładza a odpowiednio zestawiony nadaje stylizacji nutę chłodnej elegancji. Biel bywa wyniosła i szlachetna. Biel to także kolor niewinności. Białe sweterki, narzutki i kardigany to coś, do czego zawsze świecą mi się oczy. Nie wyobrażam sobie wiosny bez bieli w mojej garderobie (aktualnie zachorowałam na białe spodnie), że już nie wspomnę o sezonie letnim! Białe lniane szorty, albo biała, cienka sukienka na ramiączkach, biały wydziergany na szydełku strój plażowy plus piękna, złocista (lecz nieprzesadzona!) opalenizna daje niezrównany efekt.
No ale może nie wybiegajmy zbytnio w przyszłość! Przed nami wiosna, a tegoroczne wiosenne trendy bardzo lubią biel.

fot. asos, MKM, h&m, gap, nordstrom, brigitte bailey shopbop

Moje typy: ażurowe kimono od MKM (z centrum kolażu) i delikatna narzutka w prawym górnym rogu (Nordstrom). A zresztą, biorę wszystkie!

Gdy przedwczoraj wieczorem wyszłam biegać nad rzekę niespecjalnie myślałam o tym, że właśnie mija pierwszy dzień wiosny. Uderzył mnie widok tabunów młodzieży – licealistów i studentów dzierżących w dłoniach śmieszne lalki, sporządzone naprędce z kawałków materiału, włóczki i bibuły… Marzanny, te pokraczne lale, uświadomiły mi, że właśnie doczekałam czegoś, co w okolicy listopada wydawało mi się kompletnie nieosiągalne. Przynajmniej tak twierdzi kalendarz.

Koniec zimy zawsze nastraja mnie do rozmaitych zmian. Pragnę by było lżej, jaśniej, bardziej świeżo. Chcę pasteli, kwiatów i słońca nie skrępowanego obecnością rolet i zasłon. A, że uwielbiam wszelkie bibeloty i dekoracje z wielkim zapałem przystępuję do rewolucji w wystroju domu. Pozbywam się atrybutów czasu zimowego, na rzecz wiosennych uroczych akcentów.
Szczerze mówiąc inspiracją do dzisiejszej notki była ta cudowna okładka amerykańskiego pisma Knit Simple sprzed dwóch lat:

knit simple spring/summer 2009

Urocze kwiatuszki wydziergane na szydełku kompletnie mnie rozbroiły. To jest coś, czego szukałabym do przystrojenia ledwo kiełkujących gałęzi, które przytaszczyłam ze spaceru wczoraj.
Zobaczyłam, nie mogłam spocząć, więc oddałam się przetrząsaniu Sieci…

fot. folksy, alibaba, fuzzy mitten, ellen bloom, good to know, craftgossip, purlbee, rebecca danger, twins knit

Do Wielkanocy jeszcze co prawda miesiąc, ale spójrzcie tylko na te dzianinowe ozdoby… Dla mnie są kwintesencją uroku wiosny. Przecież jaj i kurczaków nie musimy kojarzyć wyłącznie z nadchodzącymi świętami – to po prostu symbol budzącego się życia, a czymże jest wiosna, jeśli nie triumfem żywotności nad uśpieniem? Urzekające są też te pastelowe bawełniane puszki, którymi oblepiono surowe gałęzie a także przesłodkie wełniane muffinki.
Wiosno, wiem, że przyszłaś! Zostajesz?:)

fot. knitculture