Przyjście wiosny to już chyba nie legenda miejska a fakt!
W ten weekend ma być bardzo ciepło i wprost nie mogę się doczekać wykorzystania pięknej aury. Wciąż noszę się ciepło, bo bardzo nie lubię marznąć, więc moja garderoba nie jest może lżejsza, natomiast na pewno – jaśniejsza i bardziej świetlista. Nie wiem, czy też tak macie, ale wiosna wyzwala we mnie wstręt do ciemnych kolorów – brązów, czerni, szarości, granatów. Nagle, zupełnie, jakby za sprawą coraz intensywniej świecących promieni słonecznych coś rozjaśniało mi się w głowie. Pragnę pasteli, delikatnych beżów, kremów, a wręcz – chcę bieli!
Celebrytki uwielbiają spowić się w białą dzianinę.

fot. thenameizhazig, the gloss, the fashion dealer, just jared, the celebrity fasion, posh24, fabsugar, style list
Biel jest nie tylko świetlista i lekka, to kolor, który optycznie odmładza a odpowiednio zestawiony nadaje stylizacji nutę chłodnej elegancji. Biel bywa wyniosła i szlachetna. Biel to także kolor niewinności. Białe sweterki, narzutki i kardigany to coś, do czego zawsze świecą mi się oczy. Nie wyobrażam sobie wiosny bez bieli w mojej garderobie (aktualnie zachorowałam na białe spodnie), że już nie wspomnę o sezonie letnim! Białe lniane szorty, albo biała, cienka sukienka na ramiączkach, biały wydziergany na szydełku strój plażowy plus piękna, złocista (lecz nieprzesadzona!) opalenizna daje niezrównany efekt.
No ale może nie wybiegajmy zbytnio w przyszłość! Przed nami wiosna, a tegoroczne wiosenne trendy bardzo lubią biel.

fot. asos, MKM, h&m, gap, nordstrom, brigitte bailey shopbop
Moje typy: ażurowe kimono od MKM (z centrum kolażu) i delikatna narzutka w prawym górnym rogu (Nordstrom). A zresztą, biorę wszystkie!