Archives for posts with tag: lato

Jesteś zdeklarowaną pacyfistką?

fot. bloomingdales

Ze wszystkich smakołyków świata najbardziej kochasz pączki?
Uważasz, że gwiazdy mają niebagatelny wpływ na nasze losy i wolisz na wstępnie zaznaczyć, że jesteś zodiakalnym rakiem?
Kochasz ciężką muzykę?
Nie jesteś w nastroju na nawiązywanie żadnych relacji?
A może wręcz przeciwnie – pragniesz zakochać się tu i teraz?

To wszystko możesz wyrazić swetrem!

fot. wildfox, fafetch, harvey nichols, obsesity and speed, bonjour, topshop, we like fashion

Wśród swetrów i dzianinowych bluz z przesłaniem na szczególną uwagę zasługuje bezkonkurencyjny Wildfox.

Moim faworytem jest wdzianko z wiele znaczącym napisem „girls say yes to boys who say no”. No powiedzcie same – czyż tak nie jest?;)

Małymi krokami zbliżamy się do otwarcia sezonu letnich festiwali. Począwszy od pierwszych dni czerwca czeka nas szereg ciekawych wydarzeń muzycznych, na których planujemy się pojawić. Ostatnie tygodnie maja warto zatem przeznaczyć na poszukiwania ciekawych modowych inspiracji na festiwalowe tourne. Dla miłośniczek stylu boho niezastąpione  okażą się wszelkiego rodzaju swetrowe kimona oraz długie do kolan bezrękawniki. Począwszy od bieli i kremu, kończąc na wszelkich odcieniach szarości i brązu możemy wykreować styl, który będzie w tym roku królował na plenerowych koncertach. Pamiętajmy również o takich dodatkach jak: wszelkiego rodzaju chusty, kapelusze, wisiory oraz kultowe okulary Ray-Ban.

Wielbicielki romantycznych zestawień kolorystycznych i klaski w postaci bieli zainteresują zwiewne i delikatne długie sukienki oraz spódnice w parze w kobiecymi, letnimi kardiganami lub luźnymi, ażurowymi sweterkami. Niezależnie czy wybierzemy biel od stóp do głowy, czy pastelowe akcenty, pamiętajmy o opasce, która podkreśli romantyczny charakter naszej stylizacji.

Motywy szydełkowe są praktycznie modne każdego lata. Nic dziwnego – są lekkie, przewiewne, dają efekt babiego lata, a to wszystko bardzo wpłata się w klimat letniej sjesty.
Dzierganie to nie tylko moda, to także design domowy.
Spójrzcie  jakie to wszystko wdzięczne:

 

fot. etsy, fifthroommarkets, moschino, nicole brundage, bethanyann.wordpress, blog.threadbanger, zara, victoria's secret

Moja lista letnich, szydełkowych must-have:

1) Hamak lub leżak – nie znam pełniejszego relaksu nad leniwe bujanie się w hamaku przy akompaniamencie szumiących sosen.
2) Ażurowy pled – idealny do rozłożenia na białym piasku oraz narzucenia na gołe nogi w przypadku przedłużającego się do późnych godzin garden-party. Do tego oczywiście szydełkowe, barwne poduchy.
3) Letnia parasolka – może i więcej w tym stylizacyjnego picu, niż prawdziwej osłony przed promieniami słonecznymi, ale białe, dziergane parasolki są takie wdzięczne!
4) Szydełkowa letnia garderoba – sukienka, strój plażowy, sandały i kapelusz są nieocenione latem. Ażurowe zapewniają przewiewność i są bardzo stylowe.
5) Wydziergana własnoręcznie (lub przez zaprzyjaźniony talent) torba plażowa – ma pod sobą wszystkie markowe cuda i hity sezonu. Styl vintage górą!

Co sądzicie o takiej letniej dzierganinie?

 

foto: allsaints,thelookoutblog.com, blog.materialgirlcollection.com, thinkthrufashion.com, www.zimbio.com

foto: allsaints,thelookoutblog.com, blog.materialgirlcollection.com, thinkthrufashion.com, www.zimbio.com

Nie da się ukryć, że z niechęcią patrzymy na swetry , kiedy mamy do czynienia z wiosną, promieniami słonecznymi i rosnącą temperaturą. Warto jednak pomyśleć o dzianinach, gdyż w tym sezonie min. dzięki trendzie boho swetry przeżywają drugą młodość. Nasze ulubione marki modowe mają nam dużo do zaoferowania, począwszy od delikatnych, dłuższych kardiganów, przewiewnych poncz, kamizelek do sukienek, tunik i wszelkiego rodzaju akcesoriów. Dla każdej trendsetterki, która w tym sezonie ukochała sobie boho ważne są dzianiny! Wiosną będą zastępować kurtki, płaszcze, klasyczne kamizelki a nawet sukienki. Warto pamiętać, że „swetrowe ubrania” w tym stylu możemy komponować z każdym materiałem. Doskonałe zestawienia z boho-dzianinami  będzie tworzyć koronka, jedwab, jeans i tiul. Zatem przyjrzyjmy się z bliska temu co oferują nam w tym sezonie doskonale znane marki:

fot: mkm, allsaints, topshop, pull&bear, stradivarius

fot: mkm, allsaints, topshop, pull&bear, stradivarius

Drugi z dwóch tygodni mojego urlopu przeznaczyłam na zaległe spotkania towarzyskie, koncerty, odwiedzenie wielu intrygujących miejsc, na co dotychczas zwyczajnie nie miałam czasu. Wciąż trwające wyprzedaże pozwoliły mi uzupełnić garderobę, która nieco opatrzyła mi się (Ech, to okropne i takie nieekonomiczne, ale naprawdę niewiele trzeba, by całkiem nowe rzeczy znudziły ich właścicielkę). Kiedy mam czas jestem zakupową maksymalistką. Odwiedzam nie tylko wielkie galerie handlowe, ale także niewielkie sklepiki z doskonałymi jakościowo wyrobami głównie dzianinowymi, targowiska, a także okoliczne second handy. Moja najnowsza zdobycz to piękna fioletowa sukienka z delikatnym haftem przy dekolcie, bardzo podobna do tej, którą prezentuje fotografia.

Oto moja propozycja na dzianinowy szyk, doskonale nadający się na wieczorne wyjście. To opcja na chłodniejsze dni.

fot. yes, louboutin, asos, top shop, inglot, gatta

Poniżej – również dzianinowa kreacja, tym razem na wieczory z gatunku południowych.

fot. art deco, reserved, aldo, h&m, yes, sawf

Niestety ta druga, musicie przyznać, że piękna, sukienka należy póki co do sfery moich pobożnych życzeń ;)

Dzianinowa sukienka wieczorowa to doskonałe rozwiązanie dla tych z nas, które lubią się wyróżniać. Jest elegancka, kobieca i zwiewna, a wycięcia, dekolty i ażury potęgują wrażenie zmysłowości. Oto moje propozycje na wieczorne wyjście.
Najpierw sukienki, nadające się na wyjścia do teatru, na wernisaż i inne wymagające nienachalnej elegancji okazje. To również propozycja gustownego ubioru do pracy, o ile tylko nie obowiązuje nas klasyczny dress-code biznesowy, a także bardziej uroczyste spotkania w gronie rodzinnym.

fot. viola śpiechowicz, vanessa bruno, french connection, giambattista

Natomiast tutaj – propozycja bardziej luźna i ze zdecydowanie większym ładunkiem seksapilu. Randka, wieczorne wyjście z przyjaciółmi, czy impreza do białego rana nie może nie udać się w kreacji takiej jak te poniżej ;)

fot. asos, motel, top shop

Moje typy – z eleganckich-ascetycznych – szara na zakładkę (Giambattista), z seksownych-randkowych – fioletowa z dekoltem na plecach (Motel).  Ta czarna do ziemi, w asyście odpowiedniej biżuterii też musi wyglądać zjawiskowo. Zgodzicie się?

Dzianinowe sukienki mają tę unikalną cechę, że potrafią być swobodne i eleganckie jednocześnie, w zależności od tego, z czym zestawione -oryginalne i bardzo powszednie, ale mają wartość niezmienną – niemal zawsze są bardzo szykowne.

Uwielbiam dzianinową kieckę w towarzystwie grubych rajstop, zamszowych botków lub kozaków i puchatego szala. To samo latem – uwielbiam widok opalonych ramion, odzianych w delikatną, lekką dzianinową sukienkę, zestawioną z arcymodnymi rzymiankami, i małą torebeczką listonoszką.
Dziś zapraszam na tournee po dzianinowych kieckach w wersji casual. Jak zapewne zauważyłyście – niejedna z nich, w towarzystwie szpilek i kopertówki, mogłaby swobodnie ujść za wieczorową. Dlatego ten podział nie jest sztywny, a jedynie jest moją luźną propozycją. W następnym poście zaproponuję przegląd dzianin w postaci sukienek wieczorowych.

Najpierw temat dość odległy, choć kolekcja jesienna wisi już w większości butików…
Sukienki z dzianiny na jesień/zimę.

fot. bon prix, constance eye, designer desirables, anoushka, vero moda, temperley london court, glamorous woman knitted

Read the rest of this entry »

Kocham letnie spotkania ze znajomymi, najlepiej w ogrodowej odsłonie. Blender bzyczy bez wytchnienia komponując coraz do nowe rodzaje owocowych koktajli, migocą świece, delikatny wiaterek przynosi ulgę po upalnym, męczącym dniu…

fot. z potrzeby piękna

Nie przeszkadzają wtedy tabuny komarów, rosa na trawie i świadomość, że jutro trzeba wstać do pracy.
Jest dobrze, letnio i błogo.

Oto moje dwie propozycje na absolutnie swobodny, nonszalancki look ogrodowy na spotkanie z przyjaciółmi.

fot. iloko, pull and bear, h&m, MKM, top secret

Aktualnie panuje wielki come-back trampek. Nie pójdziesz w nich do pracy, na elegancką kolację czy obiad u teściów. Ale w gronie ludzi, którzy znają Cię lepiej niż ty sam i w ogrodowej scenerii – czemu nie? Do tego popielate szorty przed kolano, szary tiszert , moje ukochane Wayfarery oraz pierścionek w kształcie modelinowej różyczki, w którym jestem ostatnio zakochana. Na ramionach morski kardigan (MKM),  bo bezchmurne wieczory bywają chłodnawe…

fot. iloko, crocs, grey wolf, MKM, shop bop

Uwielbiam wygodę crocsów. Ale nieczęsto mogę sobie na nią pozwolić. Garden-party z paczką kumpli z czasów liceum nie skłoni mnie do założenia szpilek i eleganckiej marynarki. To czas luzu. Czas, kiedy każde z nas poluzowuje psyche i odpina najwyższy guzik u spodni. Znów motyw różyczki, wybaczcie, zafiksowałam się.
:)

Nie jestem bezkrytyczną obserwatorką mody znanych i lubianych. Nie zaczynam dnia od komentarza na tema udanej sukni Takiej i nietwarzowej stylizacji Owakiej.  Nie spędza mi snu z powiek korzystna metamorfoza Edyty Górniak i nie zacieram złośliwie rąk, gdy Kinga Rusin wyjdzie przed jupitery w kolejnej nieudanej kreacji.

Jednak skłamałabym mówiąc, że nie czerpię od gwiazd pozytywnej inspiracji.
Uwielbienie do Uggów zimą i jesienią, oraz fakt, że nie wyobrażam sobie letniego pląsania po ogrodzie bez Crocsów to na pewno zasługa śledzenia mody gwiazd. Ostatnia miłość, jaką są dzianinowe narzutki – a więc cardigany pozbawione guzików i innych zapięć, również narodziła się z kolorowej prasy i rozmaitych portali, śledzących wypadki modowe zagranicznych celebrytek.

Jedną z kobiet, które nieustająco uwielbiam obserwować jest piękna Jessica Alba.
Aktorka z niej niewybitna (choć może jeszcze najlepsze lata przed nią?), ale nadrabia ów fakt nieistnieniem medialnym w charakterze celebrytki bywającej tu i tam, jak to mają w zwyczaju jej niektóre rówieśnice. Jessica prowadzi spokojne życie u boku męża i córeczki, nie stanowi atrakcyjnej pożywki dla prasy bulwarowej, nie lubuje się w zakrapianych imprezach, nie wywołuje skandali, nosi bieliznę, a przynajmniej uważa na to, jak wysiada z samochodu.

Jess długo szukała swojego stylu, lecz dziś nie pozostawia on wiele do życzenia. Jest wdzięczny, lekki i kobiecy.
Ja dziś pragnę skupić się na jej dzianinach.

fot. mylifetime, who dates who, celebqueen, mediaonsugar, sweet fuzz

Jess kocha paski. Tu szczególnie przypadł mi do gustu sweterek pastelowy (w środku), zestawiony z bladoróżowym tiszertem wypada bardzo wdzięcznie.

fot. forgetfoo, stargazerfashion, shopping and info, x17online, the look for less, the budget babe, daily radar.

Jej domeną są także wszelkie narzutki i cardigany. Grube wełniane na chłodniejsze dni, lub z cienkiej dzianinki jako uzupełnienie wiosenno-letniego looku. Uwielbiam także jej kolekcję szaliczków we wszystkich możliwych kolorach.  Sama bardzo lubię mieć coś pod szyją, nawet w cieplejsze dni.
Oto jedno z moich ulubionych zdjęć Jess. Tęczowy szaliczek i miodowy cardigan w wersji mini prezentują się na aktorce bardzo uroczo.

fot. popsugar

A oto odsłona letnia dzianinowej Jess.

fot. oopps, sweetfuzz, mycelebrityfashion, denimology

Czy to sweterek 3/4, czy dzianinowy bezrękawnik, jej stylizacje, choć, przyznacie – dość powszednie, są zawsze ładne i bezpretensjonalne.  Choć w jej przypadku akurat ciężko powiedzieć, by szata zdobiła właściciela. Ona jest jedną z tych, które odpowiadają dokładnie odwrotnemu twierdzeniu…

W piątek przyszła Jagoda.
Spotkanie miało charakter imprezowo-jubileuszowy, więc wszyscy byli ubrani mniej lub bardziej wyjściowo, choć jednak w konwercji casualowej.
- Cudowny naszyjnik! – zakrzyknęłam – Jeszcze dziś pisałam o zamotkach na moim dzianinowym blogu!
Jagoda roześmiała się serdecznie i zasiadła za stołem. Nie mogłam oderwać od niej oczu przez cały wieczór – zwyczajny tiszert, zwyczajne dżinsy, naturalny makijaż i naszyjnik z dzianiny zrobiły swoje.
- Pozwól, że zrobię ci zdjęcie – powiedziałam, gdy wychodziła.

fot. swetrosfera

W poniedziałek otworzyłam drzwi Aleksandrze.
Łączą nas sprawy zawodowe, dlatego poczułam się nieco niezręcznie proponując, że sfotografuję jej sukienkę.
- Nie ma sprawy. Sama jestem zachwycona. Zapłaciłam za nią 50 złotych w Zarze! A sama wiesz jakie tam miewają ceny.
Oj, wiem.
Subtelna beżowa sukienka pięknie podkreśliła talię Aleksandry i jej nową, przywiezioną z urlopu w Turcji, opaleniznę.

fot. swetrosfera

Koło środy pożyczałam szklankę mąki od sąsiadki, bo konsystencja moich naleśników pozostawiała wiele do życzenia, a pojemnik po mące nie przejawiał woli współpracy.
Ania otworzyła mi drzwi o oczym mym ukazała się piękna bluzka-nietoperz, z cieniutkiej dzianiny, jakże modna w ostatnich sezonach, pasiasta, w kolorach trendu marynistycznego.
- Anka! Co to za świetna bluzka?! – zakrzyknęłam, bo nie przywykłam do takiej wizji mojej sąsiadki, matki dwojga, kobiety unurzanej po łokcie w domowych obowiązkach. Ania zwykle ubierała się w luźne tiszerty i spodnie dresowe, czyli całkiem prawidłowo, jak na domowy look, a tutaj takie objawienie!
- Fajna, nie?  – oczy Ani rozbłysły. – No to teraz słuchaj. W lumpeksie za kilka złotych. Od Vero Mody, ledwie używana.
- Jakaś rozpuszczona Brytyka miała na sobie raz, po czym stwierdziła, że ją pogrubia?
- Tak mi się wydaje. Ale mnie nie pogrubia, co? – Ania wciągnęła odruchowo brzuch.
- Zapomnij, wyglądasz pięknie.

fot. swetrosfera

CDN.
:)