Archives for posts with tag: bezrękawnik

Małymi krokami zbliżamy się do otwarcia sezonu letnich festiwali. Począwszy od pierwszych dni czerwca czeka nas szereg ciekawych wydarzeń muzycznych, na których planujemy się pojawić. Ostatnie tygodnie maja warto zatem przeznaczyć na poszukiwania ciekawych modowych inspiracji na festiwalowe tourne. Dla miłośniczek stylu boho niezastąpione  okażą się wszelkiego rodzaju swetrowe kimona oraz długie do kolan bezrękawniki. Począwszy od bieli i kremu, kończąc na wszelkich odcieniach szarości i brązu możemy wykreować styl, który będzie w tym roku królował na plenerowych koncertach. Pamiętajmy również o takich dodatkach jak: wszelkiego rodzaju chusty, kapelusze, wisiory oraz kultowe okulary Ray-Ban.

Wielbicielki romantycznych zestawień kolorystycznych i klaski w postaci bieli zainteresują zwiewne i delikatne długie sukienki oraz spódnice w parze w kobiecymi, letnimi kardiganami lub luźnymi, ażurowymi sweterkami. Niezależnie czy wybierzemy biel od stóp do głowy, czy pastelowe akcenty, pamiętajmy o opasce, która podkreśli romantyczny charakter naszej stylizacji.

Przeglądając rozmaite serwisy modowe nie mogę się czasem oprzeć pokusie kliknięcia „sortuj według ceny”. Oczom moim ukazują się wtedy kosmiczne rzeczy, liczby, które nie sądzę, by kiedykolwiek dotyczyły mojej szafy, nie dlatego, że wątpię w swą przyszłość ;) . Dlatego że nie wyobrażam sobie wydać na sweterek równowartości dobrego laptopa.
Ale, rzecz jasna, rozumiem te niesnobistyczne pobudki amatorów drogich marek – są to rzeczy na pewno najwyższej jakości. Natomiast design? Absolutnie powszedni. Zobaczcie sami:

ażurowe kardigany - Clare Tough 2925zł, TopShop 160zł

minikardigany ze zwierzęcym motywem - Dolce&Gabbana 3490zł, Top Secret 49zł

dzianinowe sukienki ecru - Miu Miu 1935zł i MKM 93zł

pętelkowe bolerka - Rrobin Brouilette 4265zł, TopShop 220zł

proste narzutki - Donna Karan 4090zł, H&M 60zł

Nie wiem jak Wy, ale ja biorę te z prawej. Naszej prawej, oczywiście ;)

Przyjście wiosny to już chyba nie legenda miejska a fakt!
W ten weekend ma być bardzo ciepło i wprost nie mogę się doczekać wykorzystania pięknej aury. Wciąż noszę się ciepło, bo bardzo nie lubię marznąć, więc moja garderoba nie jest może lżejsza, natomiast na pewno – jaśniejsza i bardziej świetlista. Nie wiem, czy też tak macie, ale wiosna wyzwala we mnie wstręt do ciemnych kolorów – brązów, czerni, szarości, granatów. Nagle, zupełnie, jakby za sprawą coraz intensywniej świecących promieni słonecznych coś rozjaśniało mi się w głowie. Pragnę pasteli, delikatnych beżów, kremów, a wręcz – chcę bieli!

Celebrytki uwielbiają spowić się w białą dzianinę.

fot. thenameizhazig, the gloss, the fashion dealer, just jared, the celebrity fasion, posh24, fabsugar, style list

Biel jest nie tylko świetlista i lekka, to kolor, który optycznie odmładza a odpowiednio zestawiony nadaje stylizacji nutę chłodnej elegancji. Biel bywa wyniosła i szlachetna. Biel to także kolor niewinności. Białe sweterki, narzutki i kardigany to coś, do czego zawsze świecą mi się oczy. Nie wyobrażam sobie wiosny bez bieli w mojej garderobie (aktualnie zachorowałam na białe spodnie), że już nie wspomnę o sezonie letnim! Białe lniane szorty, albo biała, cienka sukienka na ramiączkach, biały wydziergany na szydełku strój plażowy plus piękna, złocista (lecz nieprzesadzona!) opalenizna daje niezrównany efekt.
No ale może nie wybiegajmy zbytnio w przyszłość! Przed nami wiosna, a tegoroczne wiosenne trendy bardzo lubią biel.

fot. asos, MKM, h&m, gap, nordstrom, brigitte bailey shopbop

Moje typy: ażurowe kimono od MKM (z centrum kolażu) i delikatna narzutka w prawym górnym rogu (Nordstrom). A zresztą, biorę wszystkie!

grafika z albumu daedelus "love to make music to"

Kochasz muzykę i nie możesz bez niej żyć? Chciałbyś o tej miłości powiedzieć całemu światu, lecz noszenie koszulek z nazwami zespołów i oplakatowanie ścian sypialni wizerunkami muzyków uważasz za infantylne? No cóż, coś w tym jest.
Ale gdyby podejść do rzeczy z należnym dystansem i poczuciem humoru, można by wyczarować zabawną stylizację z muzycznym motywem przewodnim!

fot. amazon, asos, chce to, MKM, colette, delias, gap, okazje, prezenty dla muzyków, hot topic, vling.bigcartel

Sukienka-klawiatura, torebka-kaseta, naszyjnik-bębenek to tylko nieliczne propozycje, jakie można znaleźć w sklepach internetowych i portalach aukcyjnych. Nie wiem, jak Wy, ale ja jestem urzeczona :)

Kolekcja jesień-zima 2010/11 dzianinowej potęgi Stefanel to miłe dla oka, choć niezbyt rewolucyjne modowo zjawisko.
Jednak taki właśnie jest Stefanel – spokojne, stonowane odcienie beżu i szarości, gdzieniegdzie tylko ożywione żywszym akcentem, wielkie swetry, przepasane wpół, gigantyczne szale, dodatki z naturalnego zamszu i matowej skóry, w tym fajne, nawiązujące do stylu kowbojskiego, kapelusze.

Lubię Stefanel za konsekwencję. Każdy ma bowiem z modzie swój własny segment i swoją własną grupę odbiorców. A nie wszyscy zaakceptują gigantyczne pompony a’la Sonia Rykiel, czy wełniane podkolanówki zestawione ze szpilką (Prada), i choć mnie osobiście szczerze zachwyciły, nie jestem przekonana czy odważyłabym się wcielić te genialne projekty w życie.

Przed Wami spokój Stefanelu:

fot. stefanel

Odsłona kardiganowa.

fot. stefanel

Odsłona sukienkowa.

fot. stefanel

Odsłona według mnie najciekawsza – poncza, szale i kamizelki. Zwróćcie uwagę na te frędzlowe narzutki – według mnie świetna rzecz.

Jak oceniacie całość?:)

Topowym kolorem sezonu 2010/11 jest granat.
W granacie można znaleźć wszystko – od obuwia, przez torebki i inne wyroby galanteryjne, bieliznę, rajstopy, po wszelkie ubrania, w tym dzianiny. Granat to kolor z pewnym obciążeniem, wszak wiele z nas pamięta szkolne mundurki i swego czasu obowiązkowy zestaw galowy z plisowaną spódniczką w roli głównej. Tymczasem warto dać szansę ciemnym odcieniom niebieskiego – z wieloma barwami mogą stworzyć przepiękne zestawienia kolorystyczne, są bardzo uniwersalne i eleganckie.

fot. nordstrom, true religion, MKM, h&m, zadig&voltaire, sephora, rebecca minkoff, bunny hug, uroda

Pierwsza propozycja to opcja casualowa, dżinsowo-dzianinowa. Piękny granatowy komin od MKM pod szyją, genialne botki (Nordstrom) i słodkie wełniane rękawice (Bunny Hug) i żaden listopadowy wieczór nie jest nam straszny:)

fot. elle, MKM, reserved, iloko, jeffrey campbell, john lewis, oldnavy, art deco, victoria's secret

Druga opcja to moje ulubione kolorki – nieco różu, nieco beżu, romantycznie i kwieciście. Uwielbiam połączenie krótkich szortów (Elle) i muszkieterek (Jeffrey Campbell), do tego proponuję piękną koszulę od Reserved, a na to ciemnoniebieski bezrękawnik MKM. Pazurki malujemy modnym beżem (Art Deco), na usta jasny, naturalny błyszczyk (Victoria’s Secret), który następnie chowamy w uroczej futrzanej torebeczce (Reserved).

Na weekend życzę Wam wielu granatowych inspiracji! :)

Zdarzyło mi się zwiedzić jedną trzecią Skandynawii, ale to chyba za mało, by móc wypowiadać się o niej z pozycji eksperta. Jestem natomiast ekspertem (samozwańczym!) od skandynawskiego dizajnu, który KOCHAM, mogę jeść łyżkami i nigdy nie mam dość.

fot. odyssei

Co łączy Polskę z sąsiadem z północy?
Na pewno klimat. Przez spory kawał roku borykamy się z krótkimi dniami, niedostateczną ilością światła słonecznego, chłodem i szarugą. Możliwe, że właśnie dlatego wnętrza skandynawskie charakteryzuje jasność, świetlistość, czystość formy. Ciemny fornir meblościanki po cioci Helence w duecie z mgłą spowijającą drzewa za oknem mógłby skutecznie wpędzić w jesienną melancholię.
To samo z dizajnem odzieżowym – ciepłe swetry, wełniane skarpety, rękawie i szaliki są niezastąpione w walce z wszechobecnym chłodem. Charakterystyczne geometryczne wzory – śnieżynki, szlaczki, renifery nawiązują z kolei do niepowtarzalnego krajobrazu Skandynawii.

fot. stradivarius, bowsandbandits, kappahl, cubus, h&m, F&F, jackpot, solar, pull and bear, river island, topshop, see by chloe

Piękne, czyż nie?
A widziałyście inspirowaną klimatami skandynawskimi kolekcję Dolce & Gabbana? Nie? W takim razie do następnej notki :)

A teraz jeszcze raz zachęcam do wzięcia udziału w KONKURSIE! :)

fot. western skies coalition

Na westernach zwykle ziewam.
Żaden ze sławnych kowbojów nie był nigdy moim idolem.
Faceci w kowbojkach i frędzlowych kamizelkach nie do końca zazębiają z moim wyobrażeniem mężczyzny idealnego. Ale…
Ten sam styl w wydaniu kobiecym wydaje mi się bardzo interesujący.

Read the rest of this entry »

Nie jestem bezkrytyczną obserwatorką mody znanych i lubianych. Nie zaczynam dnia od komentarza na tema udanej sukni Takiej i nietwarzowej stylizacji Owakiej.  Nie spędza mi snu z powiek korzystna metamorfoza Edyty Górniak i nie zacieram złośliwie rąk, gdy Kinga Rusin wyjdzie przed jupitery w kolejnej nieudanej kreacji.

Jednak skłamałabym mówiąc, że nie czerpię od gwiazd pozytywnej inspiracji.
Uwielbienie do Uggów zimą i jesienią, oraz fakt, że nie wyobrażam sobie letniego pląsania po ogrodzie bez Crocsów to na pewno zasługa śledzenia mody gwiazd. Ostatnia miłość, jaką są dzianinowe narzutki – a więc cardigany pozbawione guzików i innych zapięć, również narodziła się z kolorowej prasy i rozmaitych portali, śledzących wypadki modowe zagranicznych celebrytek.

Jedną z kobiet, które nieustająco uwielbiam obserwować jest piękna Jessica Alba.
Aktorka z niej niewybitna (choć może jeszcze najlepsze lata przed nią?), ale nadrabia ów fakt nieistnieniem medialnym w charakterze celebrytki bywającej tu i tam, jak to mają w zwyczaju jej niektóre rówieśnice. Jessica prowadzi spokojne życie u boku męża i córeczki, nie stanowi atrakcyjnej pożywki dla prasy bulwarowej, nie lubuje się w zakrapianych imprezach, nie wywołuje skandali, nosi bieliznę, a przynajmniej uważa na to, jak wysiada z samochodu.

Jess długo szukała swojego stylu, lecz dziś nie pozostawia on wiele do życzenia. Jest wdzięczny, lekki i kobiecy.
Ja dziś pragnę skupić się na jej dzianinach.

fot. mylifetime, who dates who, celebqueen, mediaonsugar, sweet fuzz

Jess kocha paski. Tu szczególnie przypadł mi do gustu sweterek pastelowy (w środku), zestawiony z bladoróżowym tiszertem wypada bardzo wdzięcznie.

fot. forgetfoo, stargazerfashion, shopping and info, x17online, the look for less, the budget babe, daily radar.

Jej domeną są także wszelkie narzutki i cardigany. Grube wełniane na chłodniejsze dni, lub z cienkiej dzianinki jako uzupełnienie wiosenno-letniego looku. Uwielbiam także jej kolekcję szaliczków we wszystkich możliwych kolorach.  Sama bardzo lubię mieć coś pod szyją, nawet w cieplejsze dni.
Oto jedno z moich ulubionych zdjęć Jess. Tęczowy szaliczek i miodowy cardigan w wersji mini prezentują się na aktorce bardzo uroczo.

fot. popsugar

A oto odsłona letnia dzianinowej Jess.

fot. oopps, sweetfuzz, mycelebrityfashion, denimology

Czy to sweterek 3/4, czy dzianinowy bezrękawnik, jej stylizacje, choć, przyznacie – dość powszednie, są zawsze ładne i bezpretensjonalne.  Choć w jej przypadku akurat ciężko powiedzieć, by szata zdobiła właściciela. Ona jest jedną z tych, które odpowiadają dokładnie odwrotnemu twierdzeniu…

Niby kardigan, ale nie do końca.
Niby czasem przypomina przydługie bolerko, ale nie, to nie ta rodzina.
Nie ma guzików, ani zatrzasków. Miewa pasek, lecz często swobodnie powiewa przy biodrach.
Jest arcypraktyczna w sezonie wiosenno-letnim. Niezobowiązująca, lekka, przewiewna. Z delikatnej dzianiny, łagodnie opada z ramion.  Świetnie komponuje się ze zwiewną, letnią stylizacją.

Poznajcie – narzutka.

asos, dorothy perkins, h&m, MKM swetry, river island, new look, reserved, top shop

Narzutka jest jednym z najbardziej popularnych must-have’ów  forumowiczek serwisów modowych. Sama marzę o takiej w odcieniu pudrowego różu, ale wciąż jeszcze nie namierzyłam odpowiedniej.
Nie wzgardziłabym narzutką floral-design. Jest szalenie modna i doskonale rozjaśnia nazbyt jednolity zestaw ubrań.

Która sprawiła, że serce zabiło Wam szybciej? :)